Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Jak pisać przyciągające nagłówki? Przestań popełniać te 4 błędy!

Jak pisać przyciągające nagłówki? Przestań popełniać te 4 błędy!

Jeśli piszesz teksty do internetu, przyciągający nagłówki to jedne z najważniejszych elementów. To od niech zależy, czy odbiorcy w ogóle klikną w link i przejdą do artykułu, aby go przeczytać. Spoiler alert: jeśli będziesz popełniać te 4 błędy, to na pewno nie klikną!

W internecie można znaleźć niezliczoną liczbę artykułów o tym, jakich zasad przestrzegać, pisząc nagłówki. Z doświadczenia powiem Ci, że jeśli reguł jest za dużo, naprawdę ciężko je wszystkie zapamiętać – nie wspominając o przestrzeganiu!

O wiele łatwiej wyłapać 4 największe błędy, jakie można popełnić podczas tworzenia nagłówków i po prostu ich unikać. W tej sposób dajesz sobie praktycznie 99% gwarancji, że Twoje nagłówki będą naprawdę przyciągały odbiorców zainteresowanych tematem – przedstawicieli Twojej grupy docelowej.

Wolisz iść na łatwiznę? Nie ma w tym nic złego!

Błąd 1: nie umieszczasz w nagłówkach słów kluczowych

„Słowa kluczowe” kojarzą się przede wszystkim z SEO – i słusznie. Nagłówki są bardzo ważne w kontekście pozycjonowania strony internetowej. Treść nagłówka sugeruje przeglądarce, o czym będzie dany tekst. Powtórzenie tych samych fraz w tekście utwierdza ją w tym przekonaniu.

Ale teksty do internetu to nie tylko SEO! Pamiętaj, że piszesz dla żywych odbiorców i twórz nagłówki tak, żeby to w nich wzbudzały zainteresowanie.

Co mam na myśli?

Wychodzę z założenia, że słowa kluczowe należy traktować nie tylko jako frazy, po których użytkownik wyszukuje konkretnych informacji. W moim świecie słowa kluczowe, a może lepiej słowa klucze to fragmenty, które sugerują odbiorcy, co znajdzie w artykule, a w efekcie wzbudzają w nim zainteresowanie i sprawiają, że chce przeczytać całość.

To podejście sprawdza się w przypadku, kiedy użytkownik nie szuka konkretnej informacji w wyszukiwarce, tylko trafia na artykuł, scrollując Facebooka czy przeglądając stronę z newsami. Jeśli wyłapie słowa klucze, które akurat w tym momencie go zainteresują – prawdopodobnie przejdzie do artykułu.

Błąd 2: nie jesteś szczera z odbiorcą

Dobry nagłówek to taki, który zachęca odbiorcę do kliknięcia i przeczytania całego artykułu – ale tylko, jeśli to, o czym piszemy w nagłówku, rzeczywiście znajduje się w artykule. Nagłówki, które sugerują coś zupełnie innego, niż można znaleźć w treści działają odwrotnie – zniechęcają czytelników i sprawiają, że ci przestają nam ufać.

Najlepszym przykładem tego błędu (chociaż często jest popełniany umyślnie) są wszystkie clickbaitowe tytuły. Ich forma zachęca do kliknięcia w link. Sugerują, że artykuł da czytelnikowi odpowiedź na konkretne pytanie. Na koniec okazuje się, że artykuł właściwie nie jest nawet na temat, który sugeruje tytuł, a odpowiedzi na pytanie z nagłówka nie ma. Albo jest – zawarta w ostatnim zdaniu, poprzedzona laniem wody, byle tylko naklepać wystarczająco dużo znaków.

Ta ostatnia sytuacja kojarzy mi się z artykułami „Czy dzisiaj jest niedziela handlowa? Sprawdź, gdzie zrobisz zakupy!”. Długie wywody o tym, czym w ogóle jest niedziela handlowa i ile ich było w poprzednich latach, a w ostatnim zdaniu wreszcie informacja, że „dzisiaj jest niedziela niehandlowa”.

Błąd 3: ignorujesz cel artykułu

W dużym uproszczeniu artykuły publikowane w internecie można podzielić na dwie kategorie: informacyjne lub rozwiązujące konkretny problem. Nagłówek, tytuł artykułu powinien jasno wskazywać, z którą z nich mamy do czynienia.

Tytuły tekstów informacyjnych mogą być proste, nie muszą spełniać warunków „chwytliwych nagłówków”. Nie ma sensu stosować w nich trików z liczbami czy wywoływaniem emocji.

Jeśli jesteś fanką Seleny Gomez, nagłówek „Selena Gomez rozpoczyna produkcję nowego serialu” – pomimo braku wyszukania – zachęci Cię do przeczytania całości. Jeśli nie jesteś fanką Seleny Gomez, nic Cię nie zachęci.

Drugą kategorię można ograć na wiele sposobów, ale koniec końców nagłówek powinien wskazywać, jaki problem odbiorcy rozwiąże przeczytanie artykułu. Jeśli to poradnik dla osób, które chcą zacząć zarabiać przez internet bez zakładania firmy, nagłówki mogą brzmieć przeróżnie:

  • „Jak zarabiać przez internet, nie mając firmy? Piąty sposób Cię zaskoczy!”,
  • „Zacznij zarabiać przez internet bez zakładania firmy w 30 dni!”,
  • „Chcesz zarabiać przez internet bez firmy? Uniknij tych 4 popularnych błędów!”,
  • „7 sposobów krok po kroku na zarabianie przez internet bez zakładania firmy”.

Każdy z nich jasno pokazuje, jaki problem odbiorcy rozwiązuje artykuł – są konkretne i zachęcające do kliknięcia.

Błąd 4: źle dobierasz słowa

Istnieje wiele słów, które sprawiają, że artykuł staje się niewiarygodny. Nie należy ich nadużywać, a najlepiej w ogóle unikać ich w tytułach. Wśród nich można wymienić m.in. „zawsze”, „wszyscy” oraz przymiotniki w formie najwyższej – „najlepszy”, „najtańszy”, itd.

Nie należy natomiast unikać „słów mocy”. To frazy, których używa się, aby wywołać konkretną reakcję odbiorcy, a w efekcie zachęcić go do przeczytania całości. Nie bez powodu nazywamy je właśnie „słowami mocy” – mają moc przekonywania, a ich używanie przekłada się na kliknięcia.

Wśród tajemniczych power words znajdują się m.in. słowa:

  • Ty,
  • darmowy,
  • nowy,
  • rewolucyjny,
  • szybki,
  • łatwy,
  • sprawdź,
  • wyobraź sobie,
  • teraz.

Przyciągające nagłówki podane na tacy – skorzystaj z szablonów i przestań popełniać błędy!

Oczywiście błędów popełnianych podczas tworzenia klikalnych nagłówków jest o wiele więcej! Ja na dobry początek przygotowałam dla Ciebie listę czterech najważniejszych. Jeśli będziesz ich unikać, pisanie nagłówków stanie się o wiele prostsze!

Ale to nie wszystko – mam dla Ciebie coś jeszcze! Przygotowałam dla Ciebie bezpłatnego e-booka X szablonów skutecznych nagłówków. Dzięki niemu łatwo i szybko stworzysz zachęcające tytuły dla swoich artykułów, niezależnie od tego, w jakiej branży działasz!